niedziela, 30 grudnia 2018

Szory do sanek w skali Traditional 1:9...

Z jednej strony szory w skali 1:9 były w planach od ok 3/4 lat, gdy dostałam świąteczne saneczki pasujące do mojego pierwszego breyera traditional. W spontaniczny dość sposób zabrałam się za realizację tego projektu jeszcze zanim spadł tutaj śnieg. Zamysł zmieniał się kilkukrotnie ale ostatecznie mogę się również tutaj podzielić zdjęciami :D



Model prezentujący uprząż to limitowany Markus Breyer Traditional, który miał byćostatnim modelem w tym roku a jednak udało mi się jeszcze wymienić świątecznego Splendora na konika, który powinien zjawić się już jutro :D 

~~~ 

Tak więć jest to ostatni tegoroczny post krótki lecz mam nadziejędość bogaty w zdjęcia. 
Chciałabym bardzo podziękować czytelnikom za odwiedzanie mojego bloga oraz innych social mediów i wsparcie jakim darzycie mnie pisząc tyle wspaniałych słów o moich pracach <3 Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku oraz spełnienia wszelkich modelowych (i nie tylko) marzeń!

Pozdrawiam
Julia


sobota, 24 listopada 2018

The Rose - custom Breyer Traditional...

Cześć! Produktywność nadzwyczajną przeczuwam w tym miesiącu, kolejny post na blogu, sporo zrobionych zdjęć, prawie dwa rzędy skończone i jeden z zamówienia ma już ogłowie... Wszystko dzięki delikatnemu rozluźnieniu w szkole spowodowanym próbnymi maturami. Jednak nie o szkole chciałabym teraz pisać lecz przedstawić Wam najnowszą w stadku klacz. Zawitała u mnie piękna fryzyjka, custom Gofferta Breyer Traditional przerobiona i pomalowana przez Magdę dobrze znaną jako The Black Horse & Winged Panther. Kobyłka trafiła do mnie bodajże już z trzeciej ręki, była to wymiana (pożegnałam się z Catwalk - drastic customem Strapless) i ma na sobie drobne skazy ale nic nie ujmuje jej uroku :)

The Rose - custom Breyer Traditional Goffert

Tu na zdjęcie załapała się również Contesse, o której też szykuje się post, potrzebuję jedynie więcej fotek :)

Krótko dzisiaj ale niedługo wrócimy do tematyki rzędowej i mam nadzieję, że spodobają się Wam nowości :)





 

poniedziałek, 12 listopada 2018

Pożegnania i wielkie powroty - Salinero i Fabien...

Jej, nadeszła chwila, w której nareszcie mogę podzielić się z Wami nowymi zdjęciami :D Jak sam tytuł wskazuje post dotyczyć będzie dwóch ujeżdżeniowców. Oba moldy miałam u siebie już w kolekcji. Pierwszy - Salinero, był u mnie w malowaniu kasztanowatym jako portret Mistral Hojrisa. Historia się z nim wiązała dość długa, ponieważ był pierwszym modelem breyer traditional jakiego kupiłam. Konisko przeszło wiele w swoim życiu, a po jego sprzedaży czułam pewnego rodzaju pustkę... Gdy tylko nadarzyła się okazja by kupić Salinero nie zastanawiałam się długo :P

Breyer Traditional Keltec Salinero

Rząd, który widzicie na zdjęciach jest najnowszym jaki udało mi się zmajstrować...
Więcej o nim napiszę kiedy indziej. 
Salinero to ciemnogniady wałach rasy hanowerskiej (ma nawet palenie hodowlane na udzie!). Jest bardzo rozbudowany, kawał konia z niego :D



Fabien jest półkowym kolegą ''po fachu''. Siwek nie jest portretem żadnego konkretnego konia, sprzedawany był jako model dla klubowiczów breyerowego Collector Club w 2015 roku co oznacza, że jest z edycji limitowanej. Cieszę się, że trafił do mnie, specjalnie sprzedałam Totilasa, gdyż wydawał mi się nieco zmarnowany w wersji czarnej :/ 

 

Ostatnio coraz więcej siwków pojawia się u mnie w kolekcji… Od grudnia 2017 kupiłam już osiem różnego rodzaju siwków a do końca tego roku mają jeszcze dojść trzy modele tej maści... Czy to powoli oznacza uzależnienie? :p

Zdradzę tylko, że jednym z siwków mających się w niedalekiej przyszłości tu zjawić, będzie model, którego pragnę już od kilku lat! Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu bo wcześniej osiągał ceny dla mnie zawrotne aż pewnego dnia znalazła się osóbka chętna na wymianę za sprzęt. Co prawda pożegnałam się z moim ukochanym rzędem westernowym ale mam nadzieję, że była to dobra decyzja :D

Pozdrawiam!

piątek, 19 października 2018

Caramelo i rząd do Western Pleasure...

Cześć! Dzisiaj kilka słów o moim pierwszym modelu firmy Peter Stone oraz westernowym rzędzie zrobionym specjalnie dla niego na początku wakacji.

Model ten nosi nazwę Shynoah Palomino Appaloosa Blanket, który ukazany jest na moldzie ogiera Ideal Stock Horse. Firma ta oferuje kilka wariantów tego moldu, mój akurat posiada krótką grzywę i długi ogon ale dostępne są również modele z długą grzywą, krótkim ogonem oraz klacze czy wałachy. Caramelo udało mi się kupić na jednej z aukcji na eBay'u za pośrednictwem sklepu Amerykanos (forlessthanever.com) za całkiem przyzwoitą cenę.

Caramelo z rzędem i cudownym stojakiem na siodło z Monocerusa ♡
Model ten wyprodukowany został w 2000 roku,  więc ma już swoje lata (mój rocznik, staruszek haha) w limitowanym nakładzie. Wydaje mi się, że mój egzemplarz ma bardziej kremowy odcień grzywy i ogona niż model na zdjęciu promocyjnym na oryginalnym kartoniku, w którym przyjechał konik czy fotach tego modelu jakie oglądałam w internecie. Na szczęście nie przeszkadza to zbytnio a dodaje oryginalności temu egzemplarzowi :D

Caramelo w pełnej okazałości! 



Model mogę z całego serducha polecić! Idealnie spisuje się jako koń do robienia sprzętu dzięki temu, że jest tack friendly oraz wygląda zjawiskowo na zdjęciach oraz w scenkach. Mimo często wysokich cen i trudnej dostępności warto przeszukać tonę ofert a może akurat trafi się okazja z modelem w ładnym malowaniu ^^




~~~

Na koniec, Caramelo ze swoimi wygranymi rozetami na Sarmackim LS w kategoriach Tack oraz Performance razem z pancią Taylor :)




Pozdrawiam!


niedziela, 2 września 2018

Imperador, Amaretto & Promyk...

Fotki, które zobaczycie w tym poście zrobione zostały już jakiś czas temu, gdyż post planowany był na kwiecień/maj :p Mimo opóźnienia chciałabym podzielić się nimi z Wami. Te trzy modele całkowicie nie wpisują się rasami w mój koński typ a jednak coś mnie podkusił aby je przygarnąć. Dwa konie o chodach dodatkowych i jeden nieco bajkowy iberyjczyk. Na początku miałam pewne wątpliwości co do nich ale teraz nie żałuję, że się na nie zdecydowałam. 

Imperador & Promyk

Ci dwaj chłopcy świetnie wyglądają razem!
Imperador Das Aguas JM to model przewodni na Breyerfest 2016. Nowa rzeźba przedstawiająca ogiera rasy Mangalarga Marchador autorstwa Sarah Minkiewicz bardzo przypadła mi do gustu w tym malowaniu. Koń ma wspaniały siwo-perłowy odcień z zaznaczoną jabłkowitością.




 Promyk - ogier rasy American Saddlebred wyrzeźbiony przez Kathleen Moody. Wobec tego konia miałam największe obawy. Jako że moja kolekcja składa się raczej z modeli przedstawiających konie szkolone w stylu klasycznym ewentualnie od czasu do czasu zdarzają się u mnie westernowce, tak nie byłam przekonana do amerykańskich sportowców. Promyczek ( imię nadałam mu ja, jest to Holiday Horse z roku 2013) trafił do mnie raczej ze względu na swój urok osobisty i fotogeniczność niż pod robienie sprzętu ale może kiedyś doczeka się własnego rzędu w jakim prezentowane są na zawodach konie saddlebred!


Ostatni model jaki chciałabym Wam dziś przedstawić to Lusitano Breyer Traditional również autorstwa Kathleen Moody. W sumie spodziewałam się tego, że kiedyś ten mold trafi kiedyś do mojej kolekcji. Lusitano, a raczej Esprit bo to właśnie on najbardziej podobał mi się na oglądanych w internecie fotach, przyciągał mnie swoją ekspresją. Mam kilka modeli, których figury pochodzą od tej rzeźbiarki i wszystkie z nich mają w sobie pewnego rodzaju dynamizm. Jedyną rzeczą, która nie podobała mi się w tym modelu (podobnie jak u OT Sary Moniet RSI) to odstająca ,,glonowata'' grzywa. W rzeczywistości nie wygląda ona aż tak źle ale z pewnością nie każdemu będzie odpowiadać. 

Anatolia z Amaretto w barokowym/iberyjskim rzędzie zrobionym z okazji tegorocznego NaMoTaMo


Wszystkie trzy koniki były ze mną na Sarmackim LS i spisały się bardzo dobrze! Co prawda Amaretto robił za wieszak ale rząd barokowy dzięki niemu zdobył Championa w kategorii Tack Kostiumy, natomiast Promyk i Imperador zostali Championem i Vice-Championem w kategorii o chodach dodatkowych w TR&CL 🎔

A co Wy sądzicie o dodawaniu modeli koni takich nietypowych ras do kolekcji? Jakie są Wasze ulubione typy koni? 
Jestem ciekawa Waszych opinii.

Pozdrawiam!