Cześć! Produktywność nadzwyczajną przeczuwam w tym miesiącu, kolejny post na blogu, sporo zrobionych zdjęć, prawie dwa rzędy skończone i jeden z zamówienia ma już ogłowie... Wszystko dzięki delikatnemu rozluźnieniu w szkole spowodowanym próbnymi maturami. Jednak nie o szkole chciałabym teraz pisać lecz przedstawić Wam najnowszą w stadku klacz. Zawitała u mnie piękna fryzyjka, custom Gofferta Breyer Traditional przerobiona i pomalowana przez Magdę dobrze znaną jako The Black Horse & Winged Panther. Kobyłka trafiła do mnie bodajże już z trzeciej ręki, była to wymiana (pożegnałam się z Catwalk - drastic customem Strapless) i ma na sobie drobne skazy ale nic nie ujmuje jej uroku :)
The Rose - custom Breyer Traditional Goffert
 |
Tu na zdjęcie załapała się również Contesse, o której też szykuje się post, potrzebuję jedynie więcej fotek :) |
Krótko dzisiaj ale niedługo wrócimy do tematyki rzędowej i mam nadzieję, że spodobają się Wam nowości :)
Będę wybredna: mi się ten fryz nie podoba. Jakiś taki... nie w moim stylu
OdpowiedzUsuńRozumiem 😃 Jest to dość specyficzny model, odbiega również od mojego ideału konia fryzyjskiego. Goffert nigdy nie przypominał mi ogiera, brakowało mu tego blasku i charakteru jakim charakteryzują się ogierasy. Podpasował mi jednak w wersji nieco mniej szlachetnej klaczy, takiej nieużytkowanej biegajacej po pastwisku 😄
Usuńnozwałaś ją Contesse ❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńOddała Pani Strapless'a?! To był taki piękny koń... Strasznie go zazdrościłam 😌. Fryzka zupełnie nie w moim typie...
OdpowiedzUsuńStrapless oddałam za dodatkową zapłatą, kobyłka jednak nie chciała współpracować i sie pożegnałyśmy 😄
Usuń